Na zewnątrz noc

Borowski Tadeusz Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy, żandarmów ostry krzyk w ciemności, aeroplanów twardy warkot i dziki tupot, jęczy bruk deptanych ulic, płoną stepy i jak potopu gniewną falą pulsuje noc zwycięzców krzykiem: to wiek, nasz wiek, przeklęty wiek rzuca wezwanie przyszłym wiekom... A przecież tylko to ocali nasz czas od zguby i od zemsty przyszłych dni grozy i rachunku i tylko to na brzeg wyrzuci, jak szczep brzemienny winną gałąź, morze dni naszych: proste słowa, że odnalazłem ciebie. Człowiek, który nadejdzie po nas, pieśni zapomni naszych, znienawidzi wołań i skarg helotów, ale gdy wyjdziesz mu naprzeciw ty, jak gdyby inna, lecz tak samo dziwna wobec gwiazd obronnym gestem i powie: odnalazłem ciebie... I moim słowem będzie mówił, moją miłością będzie kochał...

Brak komentarzy:

:o)

 
Pomóż zwiększyć popularność Poezji o Miłości.
Wystarczy, że skopiujesz poniższy kod i wkleisz go na własną stronę.